Maska obiecywała, że wniknie głęboko, a po spłukaniu włosy są takie same jak przed, tylko cięższe? Pod prysznicem woda najpierw spływa po pasmach, zanim w ogóle je zmoczy, a potem nasada schnie trzy godziny? To nie jest wina maski ani Twojej cierpliwości. Tak zachowują się włosy niskoporowate: zdrowe, gładkie, z domkniętą łuską, która nie wpuszcza do środka niczego bez (specjalnego) zaproszenia. Poniżej przedstawiamy, jak powinna wyglądać cała pielęgnacja włosów niskoporowatych, bez nadmiaru kosmetyków, oraz dzielimy się planem na cztery tygodnie, który możesz zacząć od najbliższego mycia.
W skrócie: Włosy niskoporowate mają szczelnie przylegającą łuskę: wolno nasiąkają, długo schną, a kosmetyki łatwo na nich zalegają. Są z natury miękkie i ciężkie, więc lubią nieobciążające produkty, regularne proteiny i lekkie emolienty. Obciąża je regularne olejowanie i nadmiar kosmetyków wygładzających. Plan na cztery tygodnie: oczyszczanie i chelatowanie na start, maska raz w tygodniu, lekka odżywka proteinowa co drugie mycie, serum tylko na końcówki i w małej ilości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- po czym poznać włosy niskoporowate (bez testu szklanki wody),
- jak rozłożyć proteiny, emolienty i humektanty, żeby osiągnąć równowagę PEH, a włosy się nie obciążyły,
- jak je myć, kiedy chelatować i dlaczego maska potrzebuje ciepła,
- czego szukać w składzie szamponu i odżywki, a czego unikać,
- jakie oleje mają sens, a które lepiej zostawić na półce,
- dlaczego włosy tak długo schną i jak skrócić czas suszenia,
- jak wygląda tydzień pielęgnacji w planie na cztery tygodnie.
Jak rozpoznać włosy niskoporowate?
Porowatość to sposób, w jaki łuska włosa przepuszcza wodę i składniki kosmetyków. We włosie niskoporowatym łuski leżą ciasno, jedna na drugiej. Woda ma utrudnione zadanie, żeby wejść, i równie trudne, żeby wyjść. Stąd sześć objawów, które większość osób z włosami niskoporowatymi zna z własnej łazienki:
- Woda najpierw spływa po włosach. Pod prysznicem przez dłuższy moment, pasma wyglądają jak pokryte woskiem, i dopiero po chwili nasiąkają.
- Włosy schną bardzo długo. Nasada potrafi być nadal wilgotna po trzech, czterech godzinach (nawet jeśli końcówki już wyschły).
- Kosmetyki tylko przeszkadzają. Odżywka „leży na wierzchu", włosy po maskach są cięższe, nie bardziej miękkie.
- Są gładkie i błyszczą same z siebie. Na suchych włosach palce przesuwają się bez oporu, a światło odbija się taflą, nie punktami.
- Łatwo się obciążają, zwłaszcza u nasady. Każdy nadmiar produktu widać od razu jako brak objętości, zwłaszcza przy cienkich pasmach.
- Strączkują się. Masz potrzebę rozczesywać je co chwilę, bo zbijają się w pukle i dają wrażenie nieświeżych.
Nie rób testu szklanki wody: włosy z sebum i resztkami odżywki unoszą się na wodzie niezależnie od porowatości, a odtłuszczone i tak toną z czasem. Dużo pewniej działa dotyk suchego pasma po myciu i obserwacja reakcji na olej i proteiny przez dwa mycia. Wszystkie te metody opisaliśmy w teście porowatości włosów; tu zostaje najważniejsze: jeśli dwa z trzech wyników mówią „nisko-", traktuj włosy jako niskoporowate i sprawdź, czy poniższy plan zmienia je na lepsze.
Jedna uwaga, która oszczędza sporo frustracji: niskoporowate nie znaczy „proste". Włosy kręcone i falowane też bywają niskoporowate, zwłaszcza niefarbowane. Wtedy skręt jest sprężysty, ale ciężki, a loki rozciągają się pod własnym ciężarem i potrzebują lekkiego wsparcia, nie obciążenia.
Czego potrzebują włosy niskoporowate? PEH bez obciążania
Równowaga PEH to proporcje trzech grup składników: protein, emolientów i humektantów. Dla włosów niskoporowatych ta proporcja wygląda inaczej, niż podpowiada intuicja, więc powiedzmy to wprost, bo w internecie krąży wersja odwrotna.
Włosy niskoporowate są z natury miękkie i ciężkie. Nie mają ubytków w łusce, więc nie potrzebują „naprawy", ale potrzebują lekkiego usztywnienia, które podniesie je u nasady i da skrętowi sprężystość. To robią proteiny, a najlepiej radzą sobie z tym małe cząsteczki: aminokwasy, hydrolizowany jedwab czy keratyna w lekkiej odżywce. Regularna, mała podaż protein wychodzi niskoporowatym na dobre; to wysokoporowate sztywnieją od ich nadmiaru.
Z emolientami jest odwrotnie. Masła (shea, kakaowe), ciężkie oleje i kremy z wysoką zawartością silikonów zostają na powierzchni włosa, bo łuska ich nie wpuszcza, i z mycia na mycie budują warstwę, która obciąża i matowi. Emolienty są potrzebne, ale lekkie i w małej ilości. Humektanty (gliceryna, aloes, pantenol, mocznik) sprawdzają się dobrze, zwłaszcza pod ciepłem, bo przyciągają wodę do środka włosa, który sam nie chce jej wpuścić.
| Grupa | Co to | Włosy niskoporowate: jak często |
|---|---|---|
| Proteiny małe (aminokwasy, hydrolizowany jedwab, hydrolizowana keratyna) | lekkie usztywnienie, sprężystość skrętu | regularnie, w lekkiej odżywce, co 1-2 mycia |
| Proteiny duże (mleczne, kolagen w gęstej masce) | wypełnianie ubytków | rzadko; ewentualnie jako dodatkowy składnik, nie jako bazowe proteiny w kosmetyku |
| Humektanty (gliceryna, aloes, pantenol) | przyciągają wodę do włosa | często, najlepiej pod ciepłem |
| Emolienty lekkie (olej jojoba, z pestek winogron, lekki krem) | wygładzenie, domknięcie | z umiarem, małe ilości, głównie końcówki |
| Emolienty ciężkie (olej rycynowy, silikony w nadmiarze) | gruba warstwa na powierzchni | rzadko albo wcale; to one obciążają i matowią |
Jeśli po dwóch tygodniach z lekką odżywką proteinową włosy zrobiły się szorstkie i „słomiane", to znak, że akurat Twoje mają protein dość: wróć do humektantów i lekkich emolientów na tydzień. Pamiętaj, że każde włosy są inne, a tabela jest punktem startu, nie wyrokiem. Więcej o samych grupach składników w tekście o równowadze PEH, a o rodzajach protein w artykule proteiny w pielęgnacji włosów.
Jak myć włosy niskoporowate i kiedy chelatować?
Przy włosach, na których wszystko zalega, mycie jest ważniejsze niż maska. Trzy rzeczy, które robią różnicę:
- Myj skórę głowy, nie długość. Szampon rozpień w dłoniach, nałóż na nasadę i umyj skórę opuszkami przez minutę. Długość oczyści się pianą spływającą przy spłukiwaniu; tarcie pasm szamponem tylko je plącze.
- Co kilka myć sięgnij po szampon oczyszczający. Łagodny szampon na co dzień nie zdejmie całkowicie warstwy silikonów i resztek produktów stylizujących z poprzednich tygodni. Raz na 3-4 mycia użyj szamponu z mocniejszymi detergentami (często opisany jako „oczyszczający", „głęboko oczyszczający", „clarifying") i od razu zobaczysz, że włosy znów nasiąkają wodą.
- Chelatuj raz na 2-3 tygodnie. Twarda woda zostawia na włosach osad mineralny, a niskoporowate, z gładką łuską, trzymają go na powierzchni jak szkło kamień. Szampon chelatujący zdejmuje osad i włosy odzyskują połysk oraz miękkość. Jak to zrobić krok po kroku, opisaliśmy w artykule o chelatowaniu włosów; przy miękkiej wodzie wystarczy raz w miesiącu, przy twardej co dwa tygodnie.
Wersja minimum, jeśli nie masz siły na nic więcej: szampon oczyszczający co czwarte mycie i lekka odżywka na końcówki. Samo to już ściąga z niskoporowatych połowę problemów.
Jaki szampon i odżywka do włosów niskoporowatych? Czego szukać na etykiecie
Dowiedz się, co powinien mieć w składzie kosmetyk idealny dla włosów niskoporowatych, żebyś umiała sama sprawdzić półkę w drogerii.
Szampon na co dzień: łagodne detergenty (na etykiecie najczęściej Coco Glucoside, Decyl Glucoside, Sodium Cocoyl Isethionate, Cocamidopropyl Betaine), bez silikonów i bez olejów w górnej części składu. Szampon dla niskoporowatych ma oczyszczać, nie „pielęgnować": pielęgnację zostaw odżywce. Jeśli po szamponie włosy są przyjemnie skrzypiące, a nie śliskie, to dobry znak.
Szampon oczyszczający na co 3-4 mycia: mocniejsze detergenty (Sodium Laureth Sulfate, Sodium Coco-Sulfate) bez dodatków zmiękczających. Nie bój się słowa „sulfate" na tej butelce, to jego praca.
Odżywka do włosów niskoporowatych: lekka konsystencja, w składzie wysoko humektanty (Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Panthenol, Betaine) i małe proteiny (Hydrolyzed Silk, Hydrolyzed Keratin, aminokwasy jak Arginine). Nisko lub wcale: Butyrospermum Parkii Butter, Ricinus Communis Oil, a silikony (końcówka -cone, -conol) najwyżej jeden i daleko w składzie.
Odżywka bez spłukiwania: mgiełka lub płyn, nie krem. Jeśli ma być krem, to w ilości ziarnka fasoli na całą długość.
Szybki test etykiety: pierwsze pięć składników po wodzie mówi prawie wszystko. Jeśli w tej piątce jest masło lub ciężki olej, produkt jest dla włosów wysokoporowatych, choćby na froncie pisało „do każdego typu".
Odżywki i maski: dlaczego włosy niskoporowate lubią ciepło?
Tu jest najczęstsze rozczarowanie: droga maska, 20 minut czekania, zero efektu. Przyczyna jest prosta. Zamknięta łuska nie wpuści składników maski, jeśli jej nie uchylisz, a uchyla ją ciepło i wilgoć. Dlatego dla niskoporowatych liczy się nie to, ile maska kosztuje, tylko co się dzieje przez te 20 minut na głowie.
- Po umyciu odciśnij nadmiar wody w ręcznik bambusowy, ale nie wysuszaj: maska ma wejść na wilgotne, ciepłe włosy.
- Nałóż maskę od ucha w dół, cienko; na niskoporowatych więcej nie znaczy lepiej.
- Zawiń głowę w ręcznik do włosów jak w czapkę. Ręcznik zatrzymuje ciepło i parę, których maska potrzebuje, a jednocześnie nie przemaka na kołnierz. Wiskoza bambusowa jest tu wygodniejsza niż foliowy czepek, bo nie skrapla się na skórze i nie zsuwa.
- Odczekaj 15-20 minut. Jeśli chcesz dołożyć ciepła, nad ręcznikiem przez minutę przejedź suszarką na letnim nawiewie.
- Spłucz chłodniejszą wodą niż przy myciu: łuska się domknie i zatrzyma to, co weszło.
Po spłukaniu maski ten sam ręcznik idzie na głowę drugi raz, już po odżywce bez spłukiwania lub stylizatorze, na 15-20 minut odsączania. Dwie role, jeden ręcznik.
Co do samych odżywek: na co dzień lekka odżywka z humektantami i małymi proteinami, raz w tygodniu maska nawilżająca pod ciepło, i to tyle. Odżywki bez spłukiwania wybieraj płynne lub w mgiełce, nie kremowe; krem do stylizacji nakładaj na ociekające włosy w ilości ziarnka fasoli, nie orzecha.
Jakie oleje do włosów niskoporowatych?
Olejowanie przy niskiej porowatości to temat, który dzieli włosomaniaczki, bo większość poradników pisze o nim z myślą o włosach wysokoporowatych. Na niskoporowatych większość olejów nie wnika, tylko zostaje na wierzchu, więc liczy się ich ciężar i ilość. Wyjątkiem jest olej kokosowy, który należy do olejów wnikających, i to on zwykle sprawdza się na niskoporowatych najlepiej.
| Olej | Jak zachowuje się na niskoporowatych | Jak stosować |
|---|---|---|
| Jojoba | lekki, najbliższy sebum, nie zostawia filmu | 2-3 krople na końcówki po myciu |
| Arganowy | lekki do średniego, nabłyszcza | 1-2 krople na suche końcówki jako wykończenie |
| Migdałowy | średni, dobry do włosów grubszych | kilka kropli do maski pod ciepło |
| Kokosowy | należy do olejów wnikających, co pozwala mu skutecznie przenikać przez domknięte łuski włosów niskoporowatych | na 15-30 min przed myciem, później zemulgować odżywką |
| Masło shea | w minimalnych ilościach; lepiej jako składnik w masce, niż solo do olejowania | nie solo; jeśli włosy są obciążone, masła są zwykle przyczyną |
Olejowanie całej długości przed myciem (klasyczne „na sucho, na godzinę") ma sens głównie przy grubych, gęstych niskoporowatych; przy cienkich zostawia włosy cięższe niż przed. Jeśli chcesz spróbować, zrób to w dniu, w którym i tak planujesz szampon oczyszczający.
Dlaczego włosy niskoporowate długo schną i jak to skrócić?
Ta sama zamknięta łuska, która nie wpuszcza wody, nie chce jej też oddać. Dlatego niskoporowate schną najdłużej ze wszystkich porowatości: w pokoju, bez suszarki, przy włosach do łopatek to spokojnie trzy, cztery godziny, a nasada jest ostatnia. Te dwa nawyki skracają to najbardziej:
- Ręcznik na starcie. 15-20 minut w gładkim ręczniku z wiskozy bambusowej odbiera wodę, którą inaczej odparowujesz przez godzinę. Włosy kręcone zawiń w harmonijkę (plopping), proste w luźny turban. Frotte tu nie pomaga, bo pętelki tylko mierzwią gładką łuskę, a bawełna odsącza wodę gorzej.
- Dyfuzor albo suszarka na letnim nawiewie, gdy się spieszysz. Przy niskoporowatych nie ma sensu bać się suszarki: łuska jest zamknięta i chłodne powietrze jej nie otwiera, a wilgotna nasada przez pół dnia nie służy skórze głowy. Na co dzień jestem ogromną fanką dobrej suszarki i przy niskiej porowatości polecam ją bez żadnych wyrzutów sumienia.
Czego nie robić: nie rozczesywać w trakcie schnięcia i nie dokładać kremu „bo wyglądają sucho".
Plan pielęgnacji na 4 tygodnie
Największy kłopot z niskoporowatymi to nie dobór kosmetyków, tylko to, że efekt przychodzi po kilku myciach, a nie po jednym, i łatwo w międzyczasie coś „dołożyć". Plan układa cztery tygodnie w rytm, w którym nie musisz nic pamiętać. Zakładamy mycie dwa razy w tygodniu; przy trzech myciach dodaj jedno „zwykłe".
| Tydzień | Mycie 1 | Mycie 2 | Między myciami |
|---|---|---|---|
| 1 | szampon chelatujący, maska humektantowa pod ręcznikiem 10 min, lekka odżywka bez spłukiwania | szampon łagodny, lekka odżywka proteinowa | nic; obserwuj, czy włosy znów nasiąkają wodą |
| 2 | szampon łagodny, maska humektantowa | szampon łagodny, odżywka proteinowa | nic; obserwuj, czy włosy stają się lżejsze |
| 3 | szampon oczyszczający, maska proteinowa | szampon łagodny, lekka odżywka emolientowa | sprawdź dotykiem: gładkie i sprężyste, czy szorstkie (wtedy proteiny co trzecie mycie) |
| 4 | szampon łagodny, maska humektantowa pod ciepło | szampon łagodny, odżywka proteinowa | podsumowanie: co zostaje, co wypada; od tygodnia 5. powtórz układ |
Co powinno się zmienić po czterech tygodniach: włosy nie są obciążone po maskach, a skręt (jeśli jest) odbija przy nasadzie zamiast wisieć. Jeśli nie widzisz żadnej z tych zmian, najczęściej winne są ciężkie emolienty, które wciąż gdzieś siedzą: w kremie do stylizacji, w odżywce bez spłukiwania albo w masce „regenerującej".
Pełny plan z listą składników do szukania na etykietach, przepisami na sześć myć i wersją na każdy tydzień jest w gotowym planie pielęgnacji hejo dla włosów niskoporowatych. Są trzy warianty, zależnie od tego, gdzie kupujesz kosmetyki, i czwarty dla włosów cienkich, które przy niskiej porowatości najszybciej się obciążają.
Produkt hejo
CIENKIE WŁOSY Gotowy plan pielęgnacji dla włosów niskoporowatych
22,90 zł
Zobacz w sklepieWszystkie wersje, także dla średnio- i wysokoporowatych, są w kolekcji gotowych planów pielęgnacji. Jeśli po teście wychodzi Ci „pomiędzy", zacznij od planu dla średnioporowatych i przesuwaj proporcje w stronę, która działa.
Najczęstsze pytania
Czy włosy niskoporowate mogą być kręcone?
Tak, i to częściej, niż się wydaje, zwłaszcza niefarbowane. Skręt jest wtedy sprężysty, ale ciężki, więc loki potrzebują lekkiego usztywnienia małymi proteinami i lekkiej stylizacji, nie masła.
Jakie oleje do włosów niskoporowatych?
Najlepiej kokosowy, który wnika pod domkniętą łuskę (na 15-30 minut przed myciem), a na końcówki lekkie: jojoba i arganowy, dwie, trzy krople. Cięższe zostają na powierzchni i obciążają włosy, więc lepiej je zostawić włosom wysokoporowatym.
Czy proteiny szkodzą włosom niskoporowatym?
Nie, małe proteiny w lekkiej odżywce wychodzą im na dobre, bo usztywniają miękkie i ciężkie włosy u nasady. Szkodzi dopiero nadmiar dużych protein w gęstych maskach albo proteiny bez humektantów przez wiele myć z rzędu; wtedy włosy robią się szorstkie i trzeba wrócić do nawilżania.
Jak często myć włosy niskoporowate?
Tak często, jak wymaga skóra głowy, zwykle dwa-trzy razy w tygodniu. Ważniejsze od częstotliwości jest to, żeby co 3-4 mycia użyć szamponu oczyszczającego, a co 2-3 tygodnie chelatującego, inaczej na gładkiej łusce zbiera się warstwa kosmetyków i osadu.
Czy włosy niskoporowate to włosy zdrowe?
Zwykle tak: zamknięta łuska to znak, że włos nie jest uszkodzony farbą, ciepłem ani tarciem. Niska porowatość nie jest więc problemem do naprawienia, tylko cechą, do której dopasowuje się proporcje PEH i ilość kosmetyków.
Czytaj też
A jakie są Twoje niskoporowate: proste, falowane czy kręcone, i co najszybciej je obciąża? Napisz w komentarzu, odpisujemy na każdy.




Komentarze: 0