Myjesz włosy o dziewiętnastej, a o dwudziestej drugiej nasada wciąż jest wilgotna? Albo odwrotnie: wyschły w dwie godziny, ale z puchem, którego nie było w prognozie? Suszenie loków na powietrzu wygląda na najprostszą rzecz na świecie, bo przecież „nic nie trzeba robić". W praktyce to właśnie te dwie, trzy czy pięć godzin decydują, czy skręt zostanie, czy rozejdzie się w chmurę. Poniżej cztery odpowiedzi na pytanie, jak suszyć włosy kręcone bez suszarki, tabela z czasem schnięcia i uczciwa odpowiedź, kiedy jednak warto wyciągnąć dyfuzor.
W skrócie: Włosy kręcone bez suszarki schną od 2 do 5 godzin, zależnie od długości, gęstości i porowatości. Najwięcej czasu oszczędzasz na starcie: 15-20 minut w gładkim ręczniku (plopping) zabiera wodę, którą normalnie odparowałaby w godzinę. Potem zostaje jedno: nie dotykać włosów, aż wyschną. Rozczesywanie i poprawianie ich w trakcie schnięcia powoduje więcej puchu niż sam brak suszarki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- ile naprawdę schną włosy kręcone bez suszarki i od czego to zależy,
- jak w pierwszych 20 minutach odjąć godzinę schnięcia,
- jak odgniatać włosy w ręcznik, żeby nie zrobić puchu,
- dlaczego „poprawianie" loków w trakcie schnięcia kończy się puchem,
- jak wygląda wersja minimum na zabiegany poranek,
- kiedy suszarka z dyfuzorem jest po prostu lepszym wyborem.
Ile schną włosy kręcone bez suszarki?
Od półtorej godziny do ponad pięciu. Tak szeroki przedział bierze się stąd, że na czas schnięcia składa się pięć rzeczy: długość, gęstość, porowatość, użyte kosmetyki do stylizacji i to, ile wody zostawiłaś we włosach po myciu. Pierwszych dwóch nie zmienisz w łazience. Trzecia wpływa na tempo: włosy wysokoporowate wchłaniają dużo wody i równie chętnie ją oddają, więc schną szybciej, a niskoporowate trzymają wodę pod zamkniętą łuską i potrafią być wilgotne przy nasadzie jeszcze po czterech godzinach. Czwarta i piąta zależą wyłącznie od Ciebie i właśnie o tej ostatniej jest większość tego artykułu.
Poniżej orientacyjne widełki dla włosów po 15-20 minutach w ręczniku, suszonych w pokoju o temperaturze ok. 20°C. Potraktuj je jak punkt odniesienia, nie normę: jeśli Twoje schną dłużej, to nie znaczy, że robisz coś źle.
| Długość | Cienkie, rzadkie | Średnie | Gęste, grube |
|---|---|---|---|
| Do ramion | 1,5-2 h | 2-3 h | 3-4 h |
| Do łopatek | 2-3 h | 3-4 h | 4-5 h |
| Za łopatki | 3-4 h | 4-5 h | 5 h i więcej |
Dla porównania moje gęste, długie (sięgające mniej więcej do talii), kręcone i wysokoporowate włosy bez suszarki i ręcznika bambusowego schną nawet do 7-8 godzin (mimo wysokiej porowatości!). W przypadku odsączenia nadmiaru wody w ręcznik bambusowy hejo oraz użycia suszarki z dyfuzorem, suszenie zajmuje mi ok. 6-8 minut (pozostawiam delikatnie wilgotne włosy do samodzielnego doschnięcia).

Jeszcze jedna rzecz, o której rzadko się mówi: nasada schnie najdłużej. Końcówki potrafią być suche po godzinie, a przy skórze głowy wciąż jest wilgotno. Dlatego określamy włosy suche po sprawdzeniu ich przy nasadzie, nie na długości.
Sposób 1: odgniatanie włosów w bambusowy ręcznik
To jest ten sposób, od którego zaczyna się wszystko. Włosy, które nie zostają odpowiednio odsączone z nadmiaru wody, schną znacznie dłużej (nawet 6-8 godzin), a wszelkie dodatkowe metody na skrócenie czasu schnięcia tylko marnują swój potencjał.
Oto, jak powinno to wyglądać w wersji dla loków i fal:
- Po nałożeniu stylizatora zacznij ugniatać włosy dłońmi.
- Kiedy ucichnie charakterystyczny dźwięk "squish", powtórz ugniatanie z ręcznikiem bambusowym rozłożonym na płasko w dłoniach.
- Delikatnie obracaj głowę podczas ugniatania, aby równomiernie podbić skręt na całej głowie. Pamiętaj również o włosach z tyłu (nad karkiem), przy nasadzie i o grzywce.
- Przekręć głowę, aby wstać, jednocześnie przekładając włosy na plecy. Nie przerzucaj ich dynamicznie (to rozprostowuje skręt).
- Dognieć włosy z ręcznikiem również na stojąco. Odwieś go, aby mógł wyschnąć.
Cały zabieg trwa od dwóch do pięciu minut i znacznie skraca czas suszenia, nawet jeśli nie chcesz użyć suszarki z dyfuzorem.
Jeśli chcesz pozostawić długość do naturalnego wyschnięcia, a zależy Ci na włosach odbitych od nasady, możesz podpiąć je klamrą do włosów.
I wersja dla włosów prostych/wygładzanych:
- Po spłukaniu odżywki i ewentualnej aplikacji produktu bez spłukiwania, delikatnie odgnieć nadmiar wody dłońmi.
- Sięgnij po bambusowy ręcznik i ugnieć włosy na długości. Unikaj ruchu pocierania, tarcia.
- Jeśli chcesz, zrób turban z ręcznika: pochyl głowę, chwyć ręcznik i rozłóż go nad karkiem, celując głową w jego centralny punkt. Zacznij zawijać włosy w ręczniku w miarę luźny rulon. Na koniec schowaj końcówkę ręcznika nad karkiem lub zrób nasz słynny "donut" (tak, jakbyś robiła koka na czubku głowy).

Sposób 2: plopping, czyli 15-20 minut w ręczniku
Plopping polega na tym, że mokre włosy z nałożonym stylizatorem układasz na rozłożonym ręczniku w harmonijkę (zaczynając od końcówek i przybliżając się głową do ręcznika) i zawijasz tak, żeby loki leżały ściśnięte przy głowie, a nie zwisały. Ręcznik zabiera nadmiar wody, skręt utrzymuje się przy nasadzie, a Ty przez kwadrans robisz, co potrzebujesz, bez przeszkadzających mokrych włosów przy twarzy.
Dlaczego plopping to idealna metoda dla loków i fal? Skręt osłabia się pod ciężarem wody. Gładki bambusowy ręcznik zabiera jej nadmiar, bez konieczności pocierania.
Krótka wersja kroków (pełna instrukcja ze zdjęciami jest w artykule o ploppingu):
- Po myciu nałóż odżywkę bez spłukiwania i/lub stylizator na ociekające wodą włosy.
- Odgnieć włosy dłońmi i wykończ ugniatanie bambusowym ręcznikiem, dla mocniejszego podbicia skrętu.
- Rozłóż ręcznik na blacie albo na łóżku.
- Pochyl głowę i opuść włosy na środek ręcznika tak, żeby złożyły się w harmonijkę od końcówek do nasady.
- Dolny brzeg ręcznika przełóż na kark, boczne końce zwiąż z tyłu.
- Odczekaj 15-20 minut. Rozwiń ostrożnie, nie potrząsaj głową i nie rozczesuj.
Ręcznik ma tu znaczenie. Frotte odsącza wodę, bo to bawełna, ale robi to gorzej niż wiskoza bambusowa, a jego pętelkowy splot czepia się łuski włosa i zostawia puch. Mikrofibra to poliester: elektryzuje i słabo radzi sobie z odsączaniem. Ręcznik z wiskozy bambusowej ma gładkie włókno bez pętelek, chłonie wilgoć lepiej niż bawełna i jest lekki. Cały test trzech materiałów opisaliśmy w artykule ręcznik do włosów kręconych: bambus, bawełna czy mikrofibra. Do ploppingu wystarczy ręcznik do włosów; przy włosach za talię harmonijka może się nie zmieścić i wtedy lepszym wyborem jest ręcznik do ciała: większy, ale z tej samej tkaniny.
Wszystkie wzory i rozmiary są w kolekcji ręczników do włosów. Jeśli w szafce masz tylko frotte i bawełnianą koszulkę, dziś zrób plopping w koszulce. To nie jest wersja gorsza, tylko wolniejsza.
Sposób 3: kask z castu i zasada nietykania
Teraz o najważniejszej zasadzie, jakiej musimy przestrzegać, jeśli nie chcemy używać suszarki z dyfuzorem. Po rozwinięciu ręcznika włosy są wilgotne, skręt jest ułożony i jedyne, co może go zepsuć, to Twoje dłonie. Każde przeczesanie palcami, każde „poprawię tylko ten jeden lok" rozdziela pasma, które schły razem, a to zwiększa ryzyko powstawania puchu. Zasada brzmi: od zdjęcia ręcznika do pełnego wyschnięcia włosów nie dotykasz ich! Wiem, że to trudne. Ja też tak robiłam: poprawiałam przód co kwadrans i dziwiłam się, czemu po bokach mam loki, a z przodu chmurę.
Znasz termin "sucharki"? Jeśli użyłaś żelu lub pianki, włosy w trakcie schnięcia robią się sztywne i lekko „chrupią", jakby były w skorupce. To właśnie cast: film ze stylizatora, który trzyma skręt w miejscu i dosłownie nie pozwala mu się zepsuć. Wygląda nieładnie przez dwie, trzy godziny, ale to jest wygląd tymczasowy. Gdy nasada jest sucha, rozgniatasz cast dłońmi od dołu do góry (scrunch), i dopiero wtedy loki stają się miękkie, a puchu nie ma.
Moja wskazówka: przy mocniejszych sucharkach warto sięgnąć po jeszcze wilgotny ręcznik, którego używaliśmy do odgniatania wody z włosów, i pomóc sobie nim w rozbijaniu castu.

Trzy rzeczy, które warto wiedzieć o kasku z castu:
- cast rozgniatamy dopiero na suchych włosach; na wilgotnych rozgnieciesz chroniącą definicję skorupkę i zepsujesz skręt,
- przy bardzo mocnym caście pomaga kropla olejku lub lekkiej odżywki na dłoniach przed rozgniataniem lub odgniecenie sucharków w wilgotny bambusowy ręcznik,
- nie wszystkie stylizatory powodują powstawanie sucharków, dodatkowo: jedne robią to mocniej, inne słabiej (wiele też zależy od ilości stylizatora); jeśli cast nie powstaje, musisz być tym ostrożniejsza i nie dotykać włosów.
Jeśli puch pojawia się u Ciebie mimo odpowiedniego ręcznika i castu, przyczyna leży zwykle gdzie indziej: w stylizacji, ilości wody, proporcjach PEH albo w tym, co robisz z włosami w nocy. Ebook Emilii „Jak pożegnać puch?" krok po kroku poprowadzi Cię przez potencjalne przyczyny powstawania puchu i pokaże Ci, jak zmienić ten stan. Został napisany z jej własnego doświadczenia i na podstawie pytań, które od lat wracają w grupie wsparcia włosowego.
Sposób 4: powietrze, wilgotność i miejsce w domu
Te same włosy, ten sam ręcznik, a jednego dnia schną dwie godziny, a drugiego cztery. Różnica siedzi w powietrzu. Woda paruje z włosów tym szybciej, im bardziej suche i cieplejsze jest powietrze wokół nich i im bardziej się porusza. Dlatego najgorszym miejscem na schnięcie loków jest łazienka zaraz po prysznicu, a najlepszym: pokój z lekko uchylonym oknem.
| Gdzie schną | Jak szybko | Na co uważać |
|---|---|---|
| Łazienka po prysznicu | najwolniej | para w powietrzu, włosy prawie nie oddają wody; wyjdź stamtąd od razu |
| Pokój, ok. 20°C, zamknięte okno | bazowo | w sezonie grzewczym suche powietrze przyspiesza, ale może też podnosić puch u wysokoporowatych |
| Pokój z uchylonym oknem | szybciej | ruch powietrza działa jak bardzo wolny dyfuzor; nie siadaj w przeciągu z mokrą nasadą |
| Przy grzejniku lub kominku | szybko, ale nierówno | strona od ciepła wysycha i puszy, druga wciąż jest mokra; raczej nie |
| Na dworze latem, w cieniu | najszybciej | słońce prosto na mokre włosy wysusza nasadę, zanim ułoży się skręt |
Z tej tabeli wynika prosta zmiana nawyku: po zrobieniu ploppingu wyjdź z łazienki i usiądź tam, gdzie powietrze jest suche i się rusza. W deszczowy jesienny dzień, przy 90% wilgotności za oknem, bądź na to gotowa: wszystko potrwa dłużej, i to nie jest wina ani Twoich włosów, ani kosmetyków.
Jeśli masz włosy niskoporowate, które trzymają wodę najdłużej, zwróć uwagę na proporcje w pielęgnacji: ciężkie emolienty dodatkowo zamykają wodę w środku. Jak sprawdzić, które włosy masz, opisaliśmy w teście porowatości.
Wersja minimum: co zrobić, gdy masz pięć minut?
Cztery sposoby brzmią jak rytuał na pół dnia, a nie o to chodzi. Jeśli rano masz pięć minut i zero cierpliwości, zrób tylko jedną rzecz: odgnieć włosy w bambusowy ręcznik. Potem wyjdź z łazienki i nie dotykaj ich. Nic więcej. To zamyka około trzech czwartych efektu, bo najwięcej wody i najwięcej puchu rozstrzyga się właśnie w tych pierwszych minutach, nie w godzinach po nich.
Plopping dokładaj wtedy, gdy dodatkowo zależy Ci na podbiciu skrętu od samej nasady. Jeśli po tygodniu z samą wersją minimum loki są w porządku, nie musisz robić nic więcej. Nie ma jednej rutyny dobrej dla wszystkich i nie ma nagrody za tę najbardziej rozbudowaną.
Jak suszyć włosy kręcone dyfuzorem i kiedy to lepszy wybór?
Nie będziemy udawać, że suszenie na powietrzu jest jedyną słuszną drogą, bo nie jest. Na co dzień jestem ogromną fanką dobrej suszarki. Trzymanie skóry głowy w wilgotnym środowisku przez kilka godzin nie jest dla niej zdrowe, a zimą mokra nasada o siódmej rano to nie jest pielęgnacja, tylko zwiększanie szans na przeziębienie. Dyfuzor na ciepłym lub letnim (nie gorącym!) nawiewie to zdecydowanie moja ulubiona metoda suszenia włosów. Zasady są te same, co przy suszeniu na powietrzu: najpierw ręcznik (i ewentualny plopping), potem dyfuzor przyłożony do włosów bez ruszania nim na boki, pasmo po paśmie, i cast rozgniatany dopiero na końcu.

Sięgnij po dyfuzor, gdy:
- myjesz włosy wieczorem i nie chcesz kłaść się z mokrą nasadą,
- jest zima, a za godzinę wychodzisz z domu,
- masz włosy gęste i długie, które bez suszarki schną pięć godzin,
- skóra głowy ma skłonność do przetłuszczania lub łupieżu i nie lubi długiej wilgoci.
Zostań przy powietrzu, gdy:
- masz czas i cienkie, szybko schnące włosy,
- włosy są wysokoporowate i po suszarce puszą się bardziej niż po powietrzu,
- robisz to w wolny dzień i lubisz ten rytuał.
Większość włosomaniaczek kończy na mieszance: obowiązkowe ugniatanie, czasem plopping, a potem powietrze albo dyfuzor zależnie od dnia. To jest najzdrowszy układ, bo nie robi z suszarki wroga ani ze schnięcia na powietrzu obowiązku (i odwrotnie!). Jeśli następnego dnia loki straciły skręt, nie musisz myć ich od nowa: opisaliśmy, jak zreanimować włosy kręcone na drugi dzień.
Najczęstsze pytania
Czy suszenie włosów na powietrzu powoduje puch?
Samo powietrze nie. Puch przy schnięciu bez suszarki bierze się z tarcia (ręcznik frotte, ubranie, ramiona), z dotykania włosów w trakcie i z nadmiaru wody, która rozluźnia skręt. Jeśli po ręczniku zostawisz loki w spokoju aż do wyschnięcia nasady, suszenie na powietrzu nie powinno zaszkodzić długości.
Czy zimą suszyć włosy bez suszarki?
Można, ale tylko wtedy, gdy masz kilka godzin w domu i nie wychodzisz z wilgotną nasadą na mróz. W sezonie grzewczym powietrze w mieszkaniu jest suche, więc schnięcie idzie szybciej niż jesienią, a mimo to przy wieczornym myciu dyfuzor jest po prostu rozsądniejszy.
Czy można dotykać włosów w trakcie schnięcia?
Najlepiej nie, od zdjęcia ręcznika do suchej nasady.
Czy można iść spać z mokrymi włosami?
Lepiej nie, bo skręt zgniata się o poduszkę, a wilgotna nasada przez całą noc nie służy skórze głowy. Jeśli nie masz wyjścia, dosusz przynajmniej nasadę dyfuzorem, a długość spnij w luźny ananas na scrunchie i śpij na gładkiej poszewce.
Czy ręcznik skraca schnięcie włosów?
Tak, bambusowy ręcznik znacznie skraca czas suszenia włosów. Wiskoza bambusowa znakomicie chłonie wodę, a im więcej wody zabierze ręcznik na starcie, tym mniej zostaje do odparowania.
Czytaj też
- Ręcznik do włosów kręconych: bambus, bawełna czy mikrofibra?
- Plopping – co to jest? Ploppingowanie w pigułce!
- 5 błędów, które popełniasz podczas naturalnego suszenia włosów
A Ty w czym i jak długo suszysz loki? Zmierz kiedyś stoperem i daj znać, ile wyszło. Napisz w komentarzu, odpisujemy na każdy.




Komentarze: 0